Wolność. Wybór.
Poniedziałek 17.08.
Mam ostatnio apetyt na książki. W przeciągu ostatniego tygodnia pochłonęłam dwie. Po "Bitwie Milczenia" Vercors'a przyszedł czas na Viktora Frankla- "W poszukiwaniu sensu". Trochę o tej książce słyszałam, głównie z ust psychologa Rutkowskiego , które cytował niektóre jego fragmenty w jednym z podcastów. Wolność. Wybór. Frankl, podobnie jak jeden z moich profesorów, ksiądz Waszkinel od etyki, uważa, że człowiek zawsze jest wolny, zawsze ma wybór. Ks. Waszkinel powiedział kiedyś na jednym z wykładów, że człowiek jest wolny nawet w piecu krematoryjnym. . Chodzi o decyzję, jakie w danej, nawet najstraszniejszej sytuacji, chcesz zająć. Choć dla większości ludzi w tak absurdalnie sytuacji bez wyjścia- człowiek nie może już obiektywnie nic, to osobiści zgadzam się z powyższymi- wg mnie może! Może buntować się na swoją sytuację, albo może uznać, że nic już nie może, więc na cóż jakiekolwiek starania, myślenie, lepiej się poddać w beznadziei, albo...może stwierdzić, że ta sytuacja, jakkolwiek bez wyjścia, nie sprawia, że jest nią i z nią wewnętrznie związany. Ja to rozumiem tak, jak to opisał Frankl w swojej bestsellerowej książce: bezsens danej sytuacji nie musi mnie pochłonąć bez reszty, nawet jeśli moje ciało za chwilę pochłonie ogień pieca. Myślami przecież mogę wznieść się wyżej, ponad miejsce, czy sytuację, czy to w modlitwie, czy to do wspomnień o bliskich, czy do czegokolwiek, co wleje na moment światło nadziei i ostatecznie po raz kolejny udowodni Horacjańskie "Non omnis moriar". Oczywiście, danej sytuacji, nawet tak przerażającej jak nadchodzącej niechybnie śmierci nie zmieni,. Ale poprzez własne nastawienie do niej, poprzez wewnętrzne, w niezmierzonych przestrzeniach psychiki i ducha mogę przecież ta sytuację wykorzystać i przekształcić w coś dobrego: powierzenie się Bogu, pielęgnację dobrych myśli, wspomnień i pragnień.
Dla mnie osobiście ta wewnętrzna skłonność człowieka- to prawo wyboru w każdej sytuacji jest ogromnie odkrywcza i wyzwalająca. W mojej osobistej sytuacji, gdzie sądziłam, że pewne decyzje zapadają raz na zawsze i są nieodwołalne, gdzie arbitrzy Bożych wyroków, pewni w to, że wiedzą dobrze, co sam Bóg w mojej sytuacji myśli i wie uzurpowali sobie prawo do jednoznacznego opiniowania mojej sytuacji- odkryłam, że są przynajmniej dwa wyjścia, a Bóg w soim nieskończonym miłosierdziu i miłości obdarzył każdego człowieka wolną wola i rozumem, aby mądrze i w zgodzie z Jego przykazaniami podejmować decyzje.
Stwórz łatwo własną witrynę internetową z Webador